Brzmi jak groźba? Jak brutalna zagrywka w negocjacjach? Jak moment, w którym doradca zamiast pomagać, sam zaczyna ostrzyć sobie zęby na cudzy biznes? Spokojnie, prawda jest dużo ciekawsza. Właśnie tak, w bardzo bezpośredni sposób, Kamil Józefowski z InStorage pomógł Bartłomiejowi, współtwórcy MagentaBox, spojrzeć na halę w Bielsku-Białej z innej perspektywy.

W rozmowie Bartłomiej przyznał, że szczególnie zapamiętał moment dotyczący zmiany docelowego obiektu. Na początku miał wątpliwości, bo koszty były zdecydowanie wyższe niż w poprzedniej lokalizacji. Wtedy Kamil powiedział coś w stylu: „Odpuść tę halę… ja ją wynajmę i sam otworzę tam magazyny. Bierz ją i się nie zastanawiaj”. Nie była to groźba, tylko mocna, praktyczna rada od osoby, która zna branżę self storage od środka i potrafi dostrzec potencjał lokalizacji, zanim inwestor całkowicie oswoi się z wyższymi kosztami.

Ten artykuł powstał na podstawie rozmowy z Bartłomiejem, współtwórcą MagentaBox w Bielsku-Białej, który opowiedział nam o tym, jak zaczęła się jego droga w self storage, dlaczego zdecydował się skorzystać ze wsparcia InStorage i co realnie pomogło mu przy przygotowaniu obiektu do startu.

Self storage nie zaczęło się od wielkiego planu

Bartłomiej od dłuższego czasu szukał pomysłu na dodatkowy dochód, który da mu większe bezpieczeństwo finansowe, nie będzie wymagał ciągłej, codziennej pracy i będzie rozwiązywał prawdziwy problem. Gdy pierwszy raz zetknął się z self storage w Polsce, od razu wiedział, że to kierunek, w który chce iść.

Pierwszy kontakt z branżą był bardzo konkretny: plac wypełniony kontenerami magazynowymi. To od razu go zaciekawiło, więc zaczął temat zgłębiać. Wtedy jednak odpuścił, bo koszty takiej inwestycji były dla niego zbyt duże. Dopiero później pojawił się wspólnik, wieloletni kolega, z którym kiedyś pracował w jednej firmie i z którym dzieli także wspólne hobby. Wtedy wrócili do tematu i zaczęli rozwijać go na poważnie.

To ważny element tej historii, bo MagentaBox nie powstał z impulsywnej decyzji ani z przypadkowego zachwytu nad modną branżą. To był pomysł, który najpierw został zatrzymany przez koszty, a później wrócił, gdy pojawiły się odpowiednie warunki i właściwa osoba do wspólnego działania.

YouTube, praktyka i decyzja o współpracy

Na Kamila i zespół InStorage Bartłomiej trafił kiedyś na YouTube. Jak sam mówi, przekonało go to, że Kamil pokazywał self storage w praktyce, a nie tylko przez pryzmat marketingowych, ładnie wyglądających materiałów firm oferujących kontenery magazynowe czy zabudowy wewnętrzne.

To był jeden z powodów, dla których zdecydował się nawiązać współpracę i pójść właśnie w tym kierunku. W branży, która w Polsce nadal jest stosunkowo nowa, praktyczne doświadczenie ma ogromne znaczenie. Można przeczytać wiele opisów, obejrzeć katalogi, porównać oferty i analizować koszty, ale czym innym jest rozmowa z kimś, kto sam zna proces od środka i potrafi powiedzieć, na co naprawdę uważać.

Oficjalnie Bartłomiej skorzystał z doradztwa w formule Wdrożenie START. Jak sam przyznaje, w praktyce kontakt mocno wykroczył poza ramy pakietu. To nie była jednorazowa konsultacja ani sucha lista zaleceń. Były rozmowy, bieżące wskazówki i wsparcie w momentach, w których projekt wymagał konkretnych decyzji.

W czym InStorage pomogło najbardziej?

Bartłomiej wskazuje przede wszystkim konkretne wskazówki: na co zwrócić szczególną uwagę i czego nie przeoczyć. Do tego doszło skontaktowanie z odpowiednimi ludźmi i firmami oraz udostępnienie systemu zarządzania dokładnie w momencie startu, co mocno ułatwiło cały proces.

To ważne, bo przy uruchamianiu obiektu self storage łatwo skupić się wyłącznie na tym, co widoczne: hali, boksach, powierzchniach, zabezpieczeniach i stronie internetowej. Tymczasem o powodzeniu startu często decydują szczegóły: wybór właściwych rozwiązań, dobrzy partnerzy, uporządkowany proces obsługi klienta i system, który pozwala zarządzać obiektem bez chaosu.

W przypadku MagentaBox pomoc InStorage nie polegała na ogólnym motywowaniu do działania. Chodziło o wsparcie i konkretne doświadczenie. O podpowiedzi, które mogą skrócić drogę, ograniczyć ryzyko błędów i pomóc operatorowi nie przeoczyć rzeczy, które na początku mogą wydawać się mniej ważne, a później mają realne znaczenie.

Decyzja o Bielsku-Białej

Początkowo Bartłomiej i jego wspólnik chcieli otworzyć obiekt w innym mieście. Nie udało się jednak dojść do porozumienia z zarządcą, więc temat stanął w miejscu. W międzyczasie pojawiła się dostępna hala w Bielsku-Białej.

To było dużo większe miasto, w którym Bartłomiej mieszka, a sama lokalizacja miała bardzo mocne argumenty: centrum, sąsiedztwo dużego centrum handlowego, bliskość dworca PKP i powstające tuż obok osiedle na około 250 mieszkań. Jak sam przyznaje, to wszystko sprawiło, że decyzja była dość naturalna.

Nie oznacza to jednak, że nie było wątpliwości. Koszty były zdecydowanie wyższe niż w poprzedniej lokalizacji, dlatego potrzebna była rozmowa, która pomogła spojrzeć na temat szerzej. I właśnie wtedy padły słowa Kamila o tym, że gdyby Bartłomiej tej hali nie wziął, on sam chętnie otworzyłby tam magazyny. To była mocna forma powiedzenia: ta lokalizacja ma potencjał, nie odpuszczaj jej zbyt łatwo.

Największym wyzwaniem okazali się ludzie

W rozmowie Bartłomiej przyznał, że z wyzwaniami mierzyli się właściwie od samego początku i mierzą się z nimi do dziś. O ile problemy techniczne można w taki czy inny sposób rozwiązać, to największym wyzwaniem okazali się ludzie.

Gdyby od początku trafiali wyłącznie na odpowiednich partnerów i wykonawców, MagentaBox mógłby powstać co najmniej 2 lub 3 miesiące wcześniej. To zdanie bardzo dobrze pokazuje, jak wygląda praktyczna strona uruchamiania takiego obiektu. Z zewnątrz widać gotowy magazyn, stronę, boksy i start. Od środka widać decyzje, rozmowy, poprawki, opóźnienia i konieczność szukania rozwiązań wtedy, gdy coś nie idzie zgodnie z planem.

Właśnie w takich sytuacjach wsparcie kogoś z doświadczeniem może mieć największą wartość. Nie dlatego, że usuwa wszystkie problemy, ale dlatego, że pomaga przez nie przejść rozsądniej. Daje punkt odniesienia, kontakty i praktyczną wiedzę, której trudno nauczyć się z samych materiałów sprzedażowych.

 

Bez wsparcia? Lepiej nie

Na pytanie, czy poleciłby takie wsparcie osobom, które dopiero planują wejście do branży self storage, Bartłomiej odpowiada bardzo konkretnie: osobom, które planują wejście w self storage, powiedziałby raczej, żeby nie robiły tego bez takiego wsparcia.

To mocne zdanie, ale po tej historii trudno się dziwić. Self storage może wyglądać prosto z zewnątrz, ale w praktyce wymaga wielu decyzji, które mają znaczenie jeszcze przed startem. Lokalizacja, partnerzy, wykonawcy, system, proces obsługi klienta, organizacja pracy i przygotowanie obiektu to elementy, które trzeba poukładać, zanim pojawią się pierwsi najemcy.

MagentaBox jest przykładem projektu, w którym wsparcie InStorage miało praktyczny wymiar. Oficjalnie było to Wdrożenie START, ale w praktyce relacja była znacznie szersza. Stały kontakt, konkretne wskazówki, pomoc w wyborze kierunku, kontakty do odpowiednich ludzi i system zarządzania w momencie startu pokazały, że doradztwo w self storage ma największy sens wtedy, gdy dotyczy realnych decyzji, a nie tylko teorii.

Kulisy startu, które warto znać

MagentaBox właśnie wystartował, ale jego historia zaczęła się dużo wcześniej: od szukania dodatkowego dochodu, pierwszego kontaktu z self storage, odłożonego pomysłu, pojawienia się wspólnika, zmiany lokalizacji i wielu rozmów po drodze. To nie jest opowieść o idealnym procesie bez zakrętów. To historia pierwszego biznesu, który wymagał otwartej głowy, konsekwencji i wsparcia ludzi znających branżę.

Dla InStorage takie realizacje są szczególnie ważne, bo pokazują sens doradztwa. Nie chodzi o to, żeby za inwestora podjąć wszystkie decyzje. Chodzi o to, żeby pomóc mu zobaczyć więcej, uniknąć części błędów i przejść przez proces z większą świadomością.

A słowa Kamila o hali? Brzmiały ostro, ale właśnie dlatego zostały zapamiętane. Czasem dobra rada nie brzmi jak grzeczna sugestia. Czasem brzmi jak zdanie, które wybija z wątpliwości i pomaga podjąć decyzję, której później trudno żałować.

 

Więcej informacji znajdziesz na stronie https://magentabox.pl/