W InStorage często opowiadamy o naszych partnerach. Pokazujemy operatorów self storage, którzy otwierają swoje punkty, rozwijają lokalne obiekty i odważnie wchodzą w branżę magazynów samoobsługowych. Piszemy o ich historiach, decyzjach, inwestycjach i o tym, jak wygląda droga od pomysłu do działającej lokalizacji. W pewnym momencie zauważyliśmy jednak, że w tym wszystkim za mało opowiedzieliśmy o sobie.

Historia InStorage zaczęła się od praktyki

InStorage nie zaczęło się od doradztwa, gotowych prezentacji ani planu na kolejną usługę dla rynku. Zaczęło się od praktyki, zmiany zawodowej i szukania nowego kierunku.

Założycielem InStorage jest Kamil Józefowski. Zanim zajął się branżą self storage, działał w zupełnie innym obszarze, związanym z branżą agro. Po pewnym czasie poczuł jednak, że chce zmienić coś w swoim życiu i zbudować biznes, który będzie dawał większą możliwość rozwoju, automatyzacji i tworzenia kolejnych projektów. Tak pojawiły się pierwsze magazyny samoobsługowe.

Od magazynów zewnętrznych do magazynu wewnętrznego w Elblągu

Na początku były magazyny zewnętrzne. Prosty pomysł, konkretna potrzeba i dużo pracy wykonywanej samodzielnie. Kamil nie poznawał tej branży z teorii, tylko od razu od strony operatora. Sprawdzał, jak klienci korzystają z przestrzeni, o co pytają, czego potrzebują i co trzeba usprawnić, żeby taki biznes działał lepiej.

Z czasem przyszedł kolejny etap, czyli magazyn wewnętrzny w centrum Elbląga. To właśnie własne punkty stały się najlepszym miejscem do testowania rozwiązań. Każda rezerwacja, płatność, umowa, telefon od klienta i powtarzalna czynność pokazywały, że prowadzenie self storage wymaga nie tylko powierzchni magazynowej, ale też dobrego systemu i uporządkowanych procesów.

System do zarządzania self storage powstał z realnej potrzeby

Kamil szybko zobaczył, że jeśli chce rozwijać kolejne projekty, nie może wszystkiego robić ręcznie i pilnować każdego szczegółu osobiście. Tak narodził się pomysł stworzenia systemu do zarządzania magazynami self storage.

Najpierw system miał przede wszystkim ułatwić pracę przy własnych obiektach. Chodziło o uporządkowanie codziennej obsługi, rezerwacji, płatności, umów i kontaktu z klientem, a także o odzyskanie czasu na rozwój kolejnych projektów. Z czasem okazało się, że podobne potrzeby mają również inni operatorzy, dlatego doświadczenie z własnych magazynów zaczęło przekładać się na rozwiązania dla całej branży.

Doradztwo self storage oparte na doświadczeniu operatora

Właśnie z tego wynika dzisiejsze InStorage. To nie jest doradztwo tworzone z dystansu. To praca oparta na własnych błędach, testach, obserwacjach i realnym prowadzeniu obiektu.

Dzięki temu lepiej rozumiemy, z czym mierzą się osoby, które chcą otworzyć magazyn samoobsługowy. Wiemy, jak ważna jest lokalizacja, sposób komunikacji, widoczność w internecie, prosty proces wynajmu, automatyzacja i codzienna obsługa klienta.

Dziś wspieramy partnerów na różnych etapach rozwoju. Pomagamy analizować potencjał lokalizacji, doradzamy przy tworzeniu obiektu, wspieramy marketing, widoczność i komunikację, a także rozwijamy narzędzia, które mają ułatwiać operatorom prowadzenie biznesu. Jednocześnie sami cały czas działamy jako praktycy. Nie tylko mówimy o self storage, ale też prowadzimy własne punkty i sprawdzamy rozwiązania w codziennej pracy.

Nowy punkt InStorage przy hali Elzam

Najlepszym dowodem na to jest nasz obecny punkt w Elblągu, który osiągnął 100% obłożenia. Wszystkie boksy są wynajęte, co pokazuje, że zapotrzebowanie na taką usługę jest realne. Dlatego przygotowujemy kolejny krok, czyli nowy punkt przy hali Elzam. Otwarcie planujemy na wrzesień.

Ta lokalizacja jest dla nas ważna nie tylko dlatego, że oznacza rozwój własnej działalności. Jest też potwierdzeniem tego, o czym mówimy innym operatorom: self storage może działać lokalnie, odpowiadać na konkretne potrzeby mieszkańców i firm, a dobrze zaplanowany obiekt ma szansę stać się realnym elementem miejskiej infrastruktury.

InStorage to także zespół

Kamil cały czas szuka nowych rozwiązań dla branży. Interesuje go automatyzacja, usprawnianie procesów, technologia, marketing i wszystko, co może sprawić, że prowadzenie magazynu samoobsługowego będzie prostsze, bardziej przewidywalne i mniej zależne od ręcznej pracy. Czasem jeden pomysł prowadzi do kolejnego, a jeden problem znaleziony we własnym obiekcie staje się początkiem rozwiązania, które może pomóc innym.

W naszym zespole jest też kilka osób, które na co dzień rozwijają różne obszary InStorage. Technologia, marketing, komunikacja, obsługa projektów, kontakt z operatorami i codzienna organizacja działań nie dzieją się same. Już niedługo chcemy przedstawić te osoby bliżej, bo za InStorage stoi nie tylko historia Kamila, ale też zespół, który pomaga zamieniać kolejne pomysły w konkretne działania.